sobota, 9 lutego 2013

rozdział 2


I już jest wtorek , kolejny zwariowanym  dzień w moim  pięknym życiu. Wszyscy mówią że mam życie jak z bajki , ponieważ mam pięknego chłopaka , dom i rodzinę , znajomych i wszystko co tylko zechce. Czy to jest życie jak z bajki? To ja do końca nie wiem. Na początek to samo co zawsze rano, te same czynności (poranna toaleta i wybieranie ubrań do szkoły). Ubrałam się w to :  . Potem spakowałam torebkę , lubię moją szkołę bo nie mam dzisiaj lekcji tylko praktyki w salonie fryzjerski. Jak się pewnie już do myślicie moim marzeniem jest zostać zawodową fryzjerką, może nawet zostać stylistką gwiazd takich jak np: JB , one directione, itp. Jak już spakowałam torebkę z potrzebnymi przyborami to zeszłam na dół. Odłożyłam torebkę na szafeczkę  przy kurtkach i poszłam do kuchni , tam już siedział mój tata i palił papierosa:
         -Tato wież jak ja nie lubię jak palisz w domu!!! - powiedziałam z podniesionym tonem.
         - Tak wiem że nie lubisz przepraszam......-i urwał zdanie , bo zadzwonił mój telefon.
Rozmowa telefoniczna z Krystianem ♥:
   -Cześć kochanie-powiedział Krystian
   -Hej, co się stało że tak wcześnie dzwonisz?
   -A co już nie może twój chłopak twojego głosu posłuchać?
   -No można posłuchać ale wolała bym poczuci twoje usta i ich smak :)-powiedziała cwaniackim głosem
    -No to może na 10 minut odwiozę cie do pracy , a jak skończysz to pojedziemy na obiad co ty na to ?
    -Według mnie może być no to do zobaczenia z 10 minut misiu
    -No do zobaczenia
Szybko zjadłam śniadanie uszykowane przez tatę , bo mama była już  w pracy. Po zjedzeniu poszłam umyć zęby. Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi, wyszłam na balkon w moim pokoju i zobaczyłam mojego księcia(szkoda że nie na białym rumaku). Zbiegłam na dół założyłam kurtkę , buty i wyszłam rzucając się na szyje Krystiana. Tata zaczął się śmiać stojąc w drzwiach i się patrząc. Pożegnałam się z nim i razem z Krystianem poszliśmy do samochodu. Całą drogę do salonu Krystian trzymał swoją rękę na moim kolanie(jakby ktoś się zastanawiał Krystian ma automatyczną skrzynie biegów). W końcu do jechaliśmy do celu. Miałam jeszcze 30 minut do rozpoczęcia praktyk , więc siedzieliśmy w samochodzie przed budynkiem i się całowaliśmy cały czas. Po 25 minutach musiałam już iść bo musiałam się przebrać , ponieważ nie wytrzymam 7 godzin na 15 cm szpilkach. Ale nie chciał mnie wypuścić:
   -Kicia nie idź jeszcze proszę? - zrobił oczka jak kot ze shreka
   -Misiek ale ja już muszę iść.
   -Ale chociaż powiedz o której kończysz?- zapytał mnie cwaniacko
   -Ja dzisiaj kończę o 15 drogi misiu
   -No dobrze to ja po ciebie przyjadę i pojedziemy na obiad oki?
    -Oki.- i dałam mu ostatniego całusa i wyszłam ze samochodu i pokierowałam się do budynku gdzie mieścił się salon fryzjerski. Jak już weszłam od razu poszłam się przebrać. Ten dzień bardzo szybko zleciał , miałam kilka klientek i klientów. I w końcu nadeszła ta godzina , czas obiadu z miłościom mojego życia. Jak się ubierałam to sięgnęłam do torebki po telefon. Zobaczyłam sms od Krystiana ,,czekam przed salonem . Kocham cię ♥". Od razu pojawił mi się uśmiech na twarzy jak to przeczytałam. Szybkim krokiem szłam do drzwi , po drodze pożegnałam się z koleżankami . Przez szybę zobaczyłam opartego o maskę samochodu Krystiana który palił papierosa. Wyszłam i od razu go pocałowałam i wsiedliśmy do auta i pojechaliśmy do restauracji. Po drodze ja zapaliłam papierosa. Jak już dojechaliśmy na miejsce , to weszliśmy do środka restauracji i kelner pokierował nas do naszego stolika dla 2 osób pięknie nakrytego. Stolik był ustawiony w samym rogu sali koło okna. Kelner podszedł aby zabrać nasze zamówienie. Po jakiś 25 minutach przyszły masz dania. Po jakiś 2 godzinach odwiózł mnie do domu oczywiście wszedł do środka. I tak do końca dnia u mnie siedział , potem się okazało że zasnęliśmy . O tyle dobrze że jutro nie musimy iść do szkoły bo piszą egzaminy , będziemy tak w domu siedzieć 3 dni hura. Tak się stało że to była nasza pierwsza noc którą razem spędziliśmy(ale nie było seksu). I tak się skończył nasz dzień ja wtulona w niego a on we mnie słodko spaliśmy.
  
                    ************************************
I o to drugi rozdział. Mam nadzieje że się podoba. Jak tak to czekam na komentarze. Można dać mi opinię też przez gg , mój numer jest podany w pierwszej notce lub w moim opisie. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz